Gadkowski.pl

DIABLA GÓRKA - NA ZOCHCIŃSKICH ŁĄKACH W Opatowie

inne publikacje




Na łąkach należących  w okresie międzywojennym do dworu w Zochcinie, znajduje się niewielkie wzniesienie nazywane lokalnie Diablą Górką. Wśród lokalnych regionalistów utrwaliło się przekonanie, że owa górka jest głazem narzutowym.  Przewodnik PTTK prowadząc grupę turystów zwiedzających miasto w 2012 roku informował z przekonaniem, że jest to głaz narzutowy, przyniesiony z Gór Skandynawskich przez lodowiec.

Prawda okazała się inna:
 „…Podczas zbierania przez Muzeum Ziemi PAN w Warszawie informacji o głazach narzutowych części obszaru dawnego  województwa kieleckiego ( obecnie tarnobrzeskiego) zainteresowanie nasze wzbudziła notatka na stronie 85 w „Katalogu rezerwatów i przyrody nieożywionej w Polsce” autorów: Z. Aleksandrowicza, M. Drzał i S. Kozłowskiego, znajduje się notatka o następującej treści:
 „Głaz narzutowy o nazwie Czarci Kamień o długości 20,00 m. o wysokości 1,60 m. Lokalizacja: m. Opatów Zarz. Ochr.: Dz. Urz. WRN  w Kielcach. Nr 10, poz. 78 1955.
    Dotychczas nie zanotowano występowania na obszarze Polski głazów narzutowych o tak dużych rozmiarach. Największy z nich, zwany Głazem Trygława znajduje się na Pomorzu Zachodnim w Tychowie Wielkim. Jego długość wynosi 13,7 m.  szerokość 9,3 m , wysokość 3.8 m. A zatem wymiary podane do Czarciego Kamienia, jako głazu rzekomo narzutowego wydawały się mało prawdopodobne, tym bardziej, że znajduje się on w środkowej części Polski. Wątpliwości skłoniły nas do ponownego obejrzenia głazu
Czarci Kamień znajduje się w pobliżu zabudowań gospodarczych przy ul. Stanisława Czernika w Opatowie. Usytuowany jest na podmokłej łące w pobliżu ujścia strumyka Jałowęsy do rzeki Opatówki. Tworzy pagórek o wysokości 1,6 m i długości 20,0 m, porośnięty gęstą trawą.
    Już wstępne oględziny pozwoliły stwierdzić, że jest to skała określana w geologii jako zlepieniec, złożona z pokruszonych fragmentów innych skał, wtórnie zlepionych spoiwem.. Jeśli okruchy skał są dobrze obtoczone - nazywamy je otoczakami. W przypadku zlepieńca Czarciego Kamienia materiał okruchowy jest bardzo dobrze obtoczony, wielkość otoczaków wynosi od kilku milimetrów do kilkunastu centymetrów, a w ich skład wchodzą wapienie, oraz skały krzemionkowe. Spoiwo jest wapniste barwy brunatno wiśniowej.   Miejscami widoczne są gniazda i żyłki białego kalcytu.
    Jest to ten sam rodzaj skały, z jakiego utworzona jest pobliska skarpa, na której stoi kolegiata.
    Badania mikroskopowe próbek skał pobranych ze skarpy i Czarciego Kamienia wykazały, że są one identyczne. Wyróżnić można otoczaki kwarcytów, łupków krzemionkowych, piaskowców kwarcytowych, wapieni zbitych, organogenicznych i dolomitycznych. Wszystkie te skały występują na obszarze Gór Świętokrzyskich. Spoiwo ma charakter tzw. masy wypełniającej. Oznacza to, że składa się ono z bardzo drobnych okruchów skał, tworzących otoczaki, oraz ziarenek kwarcu zlepionych kalcytem. Oprócz tego w spoiwie obficie występują drobne grudki tlenków żelaza i one to nadają mu wiśniową barwę..
    Zlepieńce takie tworzyły się na obrzeżu Gór Świętokrzyskich około 200 milionów lat temu, w erze paleozoicznej w okresie zwanym cechsztynem……..

 „….. pośrodku dolinki  Jałowęsy, nieco powyżej jej ujścia do Opatówki wznosi się małe wzgórze (25 m dług. 10 m szer. Zbudowane również ze zlepieńców o lepiszczu wapnistym, ceglasto – czerwonym; przeważają otoczaki jasnych wapieni dewońskich; dolomity dewońskie i kwarcyty kambryjskie są rzadsze… „ (Jan Samsonowicz).
    Powyższy opis odpowiada położeniu i wyglądowi Czarciego Kamienia. Wprawdzie podane wymiary pagórka są nieco większe, ale trzeba wziąć pod uwagę, że były wykonane 50 lat temu, a od tego czasu pagórek mógł ulec zniszczeniu.
    Nie ma więc podstaw do twierdzenia, że Czarci Kamień jest głazem narzutowym. Jest to pozostałość po grubej warstwie zlepieńców, które osadzały się między innymi i w tym właśnie miejscu, kiedy zalew morza cechsztyńskiego, postępujący od północy, objął prawie całą Polskę. Góry Świętokrzyskie stanowiły wtedy półwysep narażony na niszczenie przez fale od południa, zachodu i północy. W płytkiej, przybrzeżnej strefie morza odkładany był materiał pochodzący z niszczonych brzegów w postaci potężnych osadów zlepieńców.”

Autorkami powyższego artykułu są Danuta Czernicka – Chodkowska i Teresa Hanczke.
Opublikowany został  w 3 numerze „Przyrody Polskiej” w 1980 roku

Lektura dodatkowa:
1.    Jan Czarnocki – „ Cechsztyn w Górach Świętokrzyskich” (1923 r.)
2.     Prof. Jan Samsonowicz – „Cechsztyn, trias i lias na północnym zboczu Łysogór” (1929 r.)

Opracowała
Aleksandra Gromek Gadkowska
10 października 2012