Gadkowski.pl

STANISŁAW GROMEK - uczestnik Powstania Styczniowego

inne publikacje


Według przekazów rodzinnych rodzice Stanisława Gromka o zapomnianych imionach mieszkali w Bodzechowie i mieli liczne potomstwo.  Ziemi mieli niewiele i dlatego synów gdy podrośli posłano do warsztatów rzemieślników, by wyuczyli się zawodu i mogli zarobić na życie. Po ukończeniu nauki rzemiosła młodzi ludzie znajdowali pracę u okolicznych rzemieślników, lub zakładali własne warsztaty, zgodnie ze zdobytymi kwalifikacjami. Stanisław Gromek terminował przez kilka lat w warsztacie szewskim i został mistrzem. Osiedlił się w Ćmielowie i tu założył warsztat szewski, zatrudniając kilku terminatorów, gdyż należał do cechu szewców. Tu także pojął za żonę Zofię Józefę, ze znanej w Ćmielowie rodziny Buszkiewiczów.
Nieznana jest data jego ślubu z Zofią. Nie zachowała się księga ślubów w parafii Ćmielów. Być może akt ten znajdował się w parafii pana młodego w Bodzechowie, lecz tam księga ślubów z interesującego mnie okresu zaginęła. Nie ma jej także w Archiwum Wojewódzkim Akt Dawnych w Sandomierzu.Nie znając daty ślubu Stanisława i Zofii Gromków, należało odszukać daty urodzenia ich dzieci. Udałam się do Ćmielowa z prawnuczką Stanisława Elżbietą Ceglarską znającą język rosyjski.
Archiwum parafii umieszczono w starej plebanii. Księgi parafialne stojące na drewnianych półkach były mokre, gdyż dach przeciekał. Mimo panującego na zewnątrz upału w pomieszczeniu było przeraźliwe zimno.
Na szczęście napisy na księgach były wyraźne, więc na początek wyjęłyśmy z regału Księgę Urodzin z połowy XIX wielu. Pod datą 19 IV 1862 roku odnalazłyśmy metrykę Marianny, córki Zofii i Stanisława Gromków.
W roku 1864 odnalazłyśmy metrykę urodzenia ich kolejnego dziecka syna Stanisława, urodzonego 1 kwietnia 1864 roku. Ojcem dziecka był Stanisław Gromek, majster szewski lat 41, a matką 38 letnia Zofia z Buszkiewiczów. Jeśli Stanisław Gromek w roku 1864 liczył lat 40 to znaczy, że przyszedł na świat około 1824 roku.Nie sądziłyśmy że 38 letnia Zofia (jak zanotowano w metryce) nie miała wcześniej dzieci. Dlatego cofnęłyśmy się do roku 1849, ale nie odnalazłyśmy żadnej innej metryki dzieci Zofii i Stanisława Gromków.
O Mariannie Gromek nic nie wiadomo. W tradycji rodzinnej Stanisław Gromek, urodzony w 1864 roku był jedynakiem. Być może pierwsze dziecko Marianna zmarła w dzieciństwie.
Przekazy rodzinne informowały, że Stanisław miał dolegliwości ze strony narządu ruchu. Nie jest jasne, czy miał unieruchomiony staw skokowy, czy kolanowy. Ten rodzaj kalectwa nie przeszkadzał mu zbytnio w poruszaniu się i nie był chyba zbyt uciążliwy, jeżeli wraz z grupą mieszkańców Ćmielowa wstąpił do oddziału powstańczego.
Mieszkańcy Ziemi Sandomierskiej, choć oddaleni od centrum życia politycznego ówczesnej Polski, żywo interesował się tym, co w kraju się dzieje. Idee wolnościowe dotarły do mieszkańców Ćmielowa w 1861 roku. Ideały wolnościowe rozpalali i pielęgnowali księża z miejscowego kościoła.  Każda uroczystość kościelna, msza św. czy pielgrzymka przekształcały się w manifestacje patriotyczną. Demonstrowano wolę walki ze znienawidzoną władzą caratu.  Ulotki z hasłami i zachętą, by mieszkańcy organizowali się w grupy powstańcze, przywozili przemycone przez granicę austriacką miejscowi kupcy.
Nie było to przypadkiem, że właśnie Ćmielów, a nie żadna inna miejscowość powiatu opatowskiego został wyznaczony na główny punkt gdzie kierowano ochotników.

Miasto oddalone było od najbliższego garnizonu wojska w Opatowie 14 kilometrów i przeważała w nim ludność polska, składająca się z pracowników fabryki porcelany Małachowskich i rzemieślników. Ochotników kierowano do Brzustowej, gdzie w miejscowej karczmie łączono ich w grupy, które po krótkim przeszkoleniu kierowano w pobliskie lasy.
Nie posiadamy bliższych danych do jakiego oddziału został przydzielony Stanisław Gromek. Zapewne był to oddział księdza Kotkowskiego, który przyłączył się do oddziału Langiewicza. W początkowej fazie Powstania, oddział stacjonował w Wąchocku. Nigdy nie dowiemy się w jakich walkach i starciach z wojskami carskimi brał udział ten oddział.
Po upadku Powstania rozwiązano oddziały i powstańcy powrócili do swych domów.
Opowiadał Jan Pękalski, (syn powstańca z Ćmielowa), że po upadku Powstania ukrywali się na Glinkach w Ćmielowie u Wawrzyńca Góry. W jego zabudowaniach, stojących na uboczu, ukrywało się trzech niedobitków - powstańców. Ktoś ich jednak wydał. Przyszło trzech żandarmów rosyjskich. Jeden z nich chciał wejść do szopy, ale został zastrzelony. Wtedy żandarmi podpalili szopę. Jednemu z powstańców udało się zbiec. Jednak Stanisława Gromka ujęto. Potem został osądzony i zesłany na Syberię. Nie znane jest miejsce jego zesłania, wiadomo tylko, że przez kilka lat pracował w jakiejś kopalni przykuty do taczek. Po odpracowaniu zasądzonych lat, skazańcy zostawali skierowaniu do sąsiednich miejscowości na wieczyste osiedlenie. 
Złagodzenia wyroków następowało wtedy, gdy w rodzinie carów świętowano koronację cara lub urodziny potomka. „Ostatnia amnestia tzw. Koronacyjna, ogłoszona przez Aleksandra III 15 marca 1883 zamykała ostatecznie wszelkie sprawy związane z uczestnictwem w powstaniu styczniowym, zwalniając byłych skazańców także od ograniczeń policyjnych”. Mogli powrócić do Polski
Jednak ułaskawiony Stanisław Gromek nie wrócił do rodziny, chociaż inni powstańcy zesłani w głąb Rosji powrócili do Ćmielowa. Zaniepokojona rodzina postanowiła go sprowadzić. Żona zesłańca Zofia sprzedała 1 staje ziemi (miara zarówno długości jak i powierzchni pola) i wyprawiła syna Stanisława na wschód by skłonił ojca do powrotu do rodzimy. Było to najprawdopodobniej około 1885 roku, gdy syn powstańca ukończył 21 lat i mógł otrzymać paszport. Jednak ojciec nie wrócił z synem do kraju. Syn powstańca po powrocie opowiadał, że ojciec jest zdrowy i zadowolony, dobrze mu się powodzi i zatrzymuje go tam nowa rodzina do której się przywiązał i której nie chce opuścić.  Stanisław Gromek przywiózł od ojca z Syberii souveniry dla rodziny. Był to krzyż drewniany z brzozy kaukaskiej, (której nie niszczą korniki)
złożony z drobnych elementów łączonych wąskimi listewkami. Początkowo przechowywało go starsze pokolenie z wielką estymą, ale potem został częściowo uszkodzony, gdy dano go do zabawy trzeciemu pokoleniu (adoptowanej córce Kosińskich).  Irena Lisowa, wnuczka powstańca oburzona bezceremonialnym obchodzeniem z cenną pamiątką rodzinną zabrała krzyż i dała  go na przechowanie, (około 1950 roku) prawnuczce powstańca, Aleksandrze Gadkowskiej wierząc, że zaopiekuje się nim troskliwie



Krzyż był bardzo uszkodzony, brakowało drobnych elementów konstrukcji.
Jednak możliwości finansowe uniemożliwiły mi oddanie krzyża do renowacji i rekonstrukcji. Dopiero w 2010 roku pra prawnuk powstańca Krzysztof Gadkowski sfinansował jego renowacje.



Stanisław Gromek przywiózł także z Syberii szkatułkę z kłów morsa, która nie zachowała się i eleganckie futro sobolowe. Wnuczki powstańca Stanisława były jeszcze zbyt małe by je nosić, więc przechowywano je starannie przykładając zielem bagnem, by ochronić od moli. Dopiero w 1916 otrzymała go córka Helena, gdy wychodziła za mąż za lekarza weterynarii Romana Kosińskiego.
Stanisław Gromek  wrócił do rodziny do Ćmielowa około 1902 roku. Zamieszkał z synem Stanisławem i jego rodziną w domu przy ulicy Opatowskiej, gdzie syn prowadził restaurację i zajazd. Nieznana jest data  śmierci 77 letniego powstańca. Być może było to przed przeprowadzką syna z Ćmielowa do Opatowa w roku 1904.
W aktach stanu cywilnego w Ćmielowie nie ma aktu zgonu Stanisława Gromka.

Syn młodszego brata powstańca - Bronisław Gromek z Balbinowa, opowiadał mi, że jako dziecko był na pogrzebie stryja powstańca. Nie pamięta tylko, w którym to było roku. Był małym chłopcem i ojciec posadził go sobie na ramionach. Zapamiętał ogromny tłum ludzi, dużo księży i czapkę powstańczą na trumnie. Podawał też prawdopodobną datę pogrzebu 1903-4 rok.
Stanisław Gromek został pochowany, na cmentarzu parafialnym w Ćmielowie w pobliżu zbiorowego grobu powstańców styczniowych. Była to zapewne ziemna mogiła.

Pan Bronisław Gromek opowiadał mi, że jego siostra chodziła na cmentarz w Ćmielowie by złożyć na grobie stryja kwiatki.Mimo usilnych starań nie udało mi się odnaleźć miejsca jego grobu.

Władze Ćmielowa postanowiły uczcić pamięć uczestników Powstania Styczniowego i 11 listopada 1938 wystawiono w Ćmielowie obelisk, poświęcony bohaterom miasta.
 


Uroczystość zgromadziła wiele osobistości powiatu, województwa i gminy. Przybyło wiele pocztów sztandarowych i młodzież z okolicznych szkół. Zaproszono na odsłonięcie także rodziny powstańców.



Na fotografii syn i wnuk powstańca Stanisław i Aleksander Gromek. Zachowało się tylko te dwa zdjęcia. Nie zachowały w Ćmielowie relacje z tej uroczystości.
.
W pierwszych dniach okupacji niemieckiej władze miasta rozmontowały i ukryły pomnik. Po II Wojnie Światowej pomnik powrócił na swe poprzednie miejsce na rynku ćmielowskim .
9 maja 2007 roku odwiedziliśmy z synem Krzysztofem Gadkowskim Ćmielów



Foto Krzysztof Gadkowski
Spisaliśmy wtedy napis umieszczony tam w dniu odsłonięcia
   
                     STOWARZYSZENIE BYŁYCH WIĘŹNIÓW
                     POLITYCZNYCH I ODDZ  ZW. ROBOT
                     PRZEM CHEM W 20 ROCZNICĘ ODZYSKANIA
                     NIEPODLRGŁOŚCI
                     POTOMNYM PRZEKAZUJĄ
                                     11 XI 1938



Tablica ze spisem uczestników Powstania Styczniowego z Ćmielowa

Bardzo mało faktów dotyczących mojego pradziadka, protoplasty rodziny Gromków zachowało się. Mój ojciec Aleksander Gromek przechowywał w swym domu przy ulicy Zochcińskiej dokumenty dotyczące dziadka powstańca. Było tam także wiele jego listów. Podczas wysiedlenia ludności Opatowa w 1945 roku niemieccy żołnierze wyrzucili w jego domu na podłogę z półek i szuflad wszystkie książki i papiery i podpalili je. Sąsiedzi na szczęście ogień ugasili, zalewając je wodą. Dom ocalał, lecz część dokumentów spłonęła, inne zostały zwęglone, zalane wodą i niemożliwe do odczytania. Ocalało tylko kilka książek i część dokumentów dotyczących bliskiej rodziny Aleksandra Gromka.
W 1990 roku odwiedziłam kolejno polskie archiwa.  Niestety nie uzyskałam żadnej informacji dotyczącej losów Stanisława Gromka na dalekiej Syberii.
Zwróciłam się więc do następujących archiwów na terenie byłego Związku Radzieckiego:
Wojskowego Archiwum Państwowego w Moskwie, Rosyjskiego Archiwum Historii Dalekiego Wschodu we Władywostoku i Rosyjskiego Państwowego Archiwum Historycznego w Petersburgu.
Odpowiedz przychodziła w krótkim czasie informująca, że nazwiska Stanisława Gromka, powstańca z 1863 roku nie ma w ich spisach.
Może odnajdę jeszcze jakieś adresy archiwów na wschodzie i odszukam wreszcie miejsce zesłania mojego pradziadka Stanisława Gromka, który przeżył tam 38 lat.
 
Bibliografia
Roman Rogiński - powstaniec: „Zeznania i wspomnienia”,
Stefan Kotarski  „Opatów w latach 1861-64”
Archiwum rodzinne Krzysztofa Gadkowskiego

Tekst Aleksandra Gromek Gadkowska
25 kwietnia 2011