Gadkowski.pl

STEFAN CIESZKOWSKI nauczyciel i działacz społeczny

inne publikacje

STEFAN CIESZKOWSKI nauczyciel i działacz społeczny

 

 


Stefan Cieszkowski

1903 – 1989

 

Stefan Cieszkowski urodził się 21 stycznia 1903 roku w Zochcinie. Po ukończeniu szkoły podstawowej w Opatowie, gdyż szkoły powszechnej w Zochcinie nie było, zapisał się do Gimnazjum im. Bartosza Głowackiego w Opatowie. W zachowany spisie uczniów Gimnazjum z 1919-20 roku jest na liście klasy IV B

Po ukończeniu szkoły średniej został powołany do wojska. Przydzielony do 3 pułku piechoty Legionów w Nisku i Jarosławiu ukończył podchorążówkę. Na początku lat 30-tych ubiegłego wieku studiował w Seminarium Nauczycielskim w Bodzentynie. Początkowo pracował jako nauczyciel w szkołach w powiecie częstochowskim, gdzie poznał żonę Janinę. Ze względu na brak wolnych etatów dla nauczycieli w centralnej Polsce, władze oświatowe skierowały Stefana Cieszkowskiego do miejscowości Wielki Las w powiecie Prużana na Polesiu, by tam zorganizował polską szkołę powszechną.

 

Praca była bardzo trudna, gdyż sytuacja etniczna na Kresach Wschodnich była bardzo trudna i skomplikowana. Miejscowa ludność była bardzo niechętna Polakom. Zdarzały się morderstwa całych polskich rodzin i liczne aresztowania. Na przełomie 1939-40 roku Stefan Cieszkowski z żoną i córką postanowili przedrzeć się do Polski. Musieli przebyć skute lodem i zasypane śniegiem rzeki i bagniska Polesia, by dotrzeć do Bugu. Stąd dzięki ludzkiej życzliwości dojechali do Częstochowy, a stamtąd do rodzinnego Zochcina.

 

W okresie okupacji Stefan Cieszkowski działał w zgrupowaniach Armii Krajowej. Na terenie Podobwodu Opatów brał udział w kilku akcjach dywersyjnych na terenie Sadowia, Ruszkowa i Opatowa. Wykładał także na stworzonej przez Podobwód AK Szkole Podoficerskiej. W konspiracji używał pseudonimu „Hardy”. Jego działalność w Armii Krajowej po zakończeniu wojny spotkała się z wielką dezaprobatą Urzędu Bezpieczeństwa w Ostrowcu. Kilkakrotnie wzywany był na wielogodzinne przesłuchania, przetrzymywany w areszcie, przeżył bardzo trudne dni. Na szczęście uniknął wieloletniego więzienia.

Stefan Cieszkowski był inicjatorem powstania w jego rodzinnej wsi Zochcinie szkoły podstawowej. Po długich staraniach szkoła powstała. Został mianowany jej kierownikiem i mógł w niej podjąć misję nauczania młodzieży. Pracował w Zochcinie do czasu przejścia na emeryturę w 1973 roku. Potem przeniósł się do Opatowa i zamieszkali w razem z  żoną w mieszkaniu jednego z bloków.

 

Stefan Cieszkowski był nauczycielem z zawodu, ale był także działaczem społecznym, historykiem i poetą. Jako działacz społeczny włączał się we wszelkie przedsięwzięcia, jakie członkowie społeczeństwa miasta podejmowali. Był czynnym członkiem Towarzystwa Przyjaciół Ziemi Opatowskiej i członkiem zespołu redakcyjnego pisma „Ziemia Opatowska”. Był także czynnym członkiem  opatowskiego Oddziału ZBOWiD-u. To z jego inicjatywy powstała akcja umieszczania tablic na miejscach znaczonych grobami powstańców 1864 roku. Także na wielu miejscach znaczonych krwią partyzantów ustawiono głazy narzutowe i na nich tablice informujące przechodniów, o zmaganiach z okupantem w II Wojnie Światowej.

Rada Miasta Opatowa doceniała wkład pracy Stefana Cieszkowskiego w dzieło społecznego i kulturalnego rozwoju miasta. Wśród odznaczonych 22 lipca 1988 roku  Medalem Stanisława Czernika znalazło się Jego nazwisko.

 

Stefan Cieszkowski był także z zamiłowania historykiem. Interesowała go historia Opatowa. Szperał w bibliotekach i archiwach, zbierał stare fotografie, notował wspomnienia starszych opatowiaków. Kilka jego relacji z walk partyzanckich znajduje się w książce Antoniego Sułowskiego p.t. „U podnóża Gór Świętokrzyskich”. Zebrane materiały posłużyły do napisania obszernej 400 stronicowej pracy p.t. „Opatów jego przeszłość i dzień dzisiejszy”.

Publikacją opracowania było zainteresowane Towarzystwo Przyjaciół Ziemi Opatowskiej. Było to bowiem pierwsze po wojnie obszerne opracowanie historii miasta. Członkowie TPZO zwrócili się do Mieczysława Młudzika (także działacza TPZO), który pracował w Ludowej Spółdzielni Wydawniczej, w sprawie wydania drukiem pracy pana Cieszkowskiego. Redaktorzy przejrzeli opracowanie i zaproponowali usunięcie części  „dzień dzisiejszy”, a w części historycznej przestawienie kolejności  rozdziałów i po ich wprowadzeniu wydawnictwo było  zainteresowane jej wydaniem.  Autor nie wyraził zgody na wprowadzenie jakichkolwiek zmian w jego pracy i poprosił o zwrot rękopisu. Indywidualne rozmowy z autorem członków TPZO nie wpłynęło na zmianę jego decyzji. Za jakiś czas autor zwrócił się do wydawnictw w Tarnobrzegu, licząc na to że ich decyzja w sprawie oceny jego pracy będzie inna. Niestety ocena była podobna. Autorowi nie zwrócono przesłanej kopii. Opracowanie, które pochłonęło wiele lat pracy autora do dziś jest w rękopisie. Jeden jej odpis autor podarował pani Stanisławie Filarowskiej, z którą w ostatnich latach życia utrzymywał stały kontakt.

 

Redakcja Ziemi Opatowskiej zwracała się z prośbą, by Stefan Cieszkowski chociaż fragment swej pracy zamieścił na łamach pisma. Na pewno zainteresowałby czytelników. Także nie wyraził na to zgody. Tylko jeden felieton Stefana Cieszkowskiego omawiający historię pomnika Topora Zwierzdowskiego opublikowała „Ziemia Opatowska” w Nr 4 z 1988 roku.

Stefan Cieszkowski był poetą. Sławił uroki ziemi sandomierskiej. Napisał wiele wierszy. Szczególnie urokliwe są sonety świętokrzyskie. Góry Świętokrzyskie… „rysowały się w krajobrazie mojej okolicy jako błękitny łańcuch Pasma Jeleniewskiego, widniejącego na zachodnim skłonie horyzontu…” napisał autor we wstępie do „Sonetów Świętokrzyskich” wydanych przez jego syna  Tadeusza Cieszkowskiego w 1992 i 1995 roku.

W Opatowie znane były i są wiersze Stefana Cieszkowskiego. W „Ziemi Opatowskiej” zamieszczano jego utwory. Wiersze poetów regionu recytowała młodzież na konkursach recytatorskich i na uroczystych akademiach. Wydane przez syna poety 2 tomiki jego wierszy „Sonety Świętokrzyskie” niewątpliwie wzbogacą repertuar recytatorów.

Stefan Cieszkowski zmarł po ciężkiej chorobie 11 lipca 1989 roku. Pochowany został na cmentarzu parafialnym w Opatowie.

 


 2007 rok

 

w 7 numerze „Ziemi Opatowskiej” (strona 19) zamieszczono krótki Jego życiorys. W zakończeniu czytamy:

 „ ten cichy i skromny człowiek zasłużył na pamięć i szacunek. Straciliśmy wspaniałego Polaka, kolegę i wielkiego miłośnika ziemi opatowskiej…”

 

Opracowała  Aleksandra Gromek Gadkowska

27 października 2010