Gadkowski.pl

Zofia Hennel bibliotekarka i nauczyciela języka polskiego w Opatowie

inne publikacje


Zofia Hennel bibliotekarka i nauczyciela języka polskiego w Opatowie, przełom XIX i XX wieku
1858-1931

Dziś już nikt w Opatowie nie pamięta pani Zofii Hennel. Nikt nie wspomina jej działalności na przełomie wieku XIX i XX, gdy nauka języka polskiego i czytanie polskich książek było surowo zakazane. Nie otrzymywała za swoje zasługi medali i podziękowań. Odeszła wiele lat temu i odeszły już dzieci, które niegdyś uczyła. Dlategowłaśnie pragnę przekazać mieszkańcom Opatowa historię jej życia i działalności w tych odległych latach.

Zofia Hennel była prawnuczką Jana Haennella (1750-1808) osiadłego w Opatowie w XVIII wieku. Nie są znane przyczyny, dla których Niemiec z pochodzenia, zamieszkał w Opatowie. Ożenił się z Polką, Marianną Soczyńską. Jan zmarł 21 listopada 1808 roku i został pochowany na cmentarzu w Opatowie, a umieszczone na płycie grobu liniał, cyrkiel i kątownica świadczą, że był architektem. Jego dzieci uprościły pisownię nazwiska Haennell na Haennel, a wnukowie w 1863 na nazwisko na Hennel.

Dziadkiem pani Zofii Hennel był syn Jana Antoni Haennel (1789-1861), aptekarz w Sandomierzu, ożeniony z Małgorzatą Lubowiecką. Najstarszy ich syn Cyprian Hennel (1814-1893) w roku 1847 ożenił się z Marią z Gregorowiczów, córką właściciela majątku Bilcza. Spłacił braci żony i stał się właścicielem majątku. To rodzice Zofii Hennel. Zofia urodziła się 26 maja 1858 roku w Bilczy. Zofia Hennel z matką, Marią z Gregorowiczów:



Cyprian Hennel i Maria z Gregorowiczów mieli 8 dzieci. Marceli, Antoni i Helena żyli bardzo krótko, a Józef zmarł na gruźlicę po ukończeniu studiów. Przy życiu pozostali Jan (1855), Zofia (1858), Władysław (1863) i Konstanty (1866).

Zofia była ułomna, miała skrzywienie kręgosłupa z wyraźnym garbem. Zapewne dlatego nie wysłano jej do szkół, ale uczyła się w domu, razem z braćmi pod kierunkiem korepetytorów. W 1874 roku rodzice Zofii sprzedali majątek Bilcza i osiedlili się w Opatowie. Odkupili od rodziny aptekarza Edmunda Świestowskiego niewielki folwark przy drodze wiodącej do Ostrowca. Dochód z folwarku był niewielki, więc Cyprian Hennel prowadził agenturę Towarzystwa Ubezpieczeń. Taksował wartość majątków przy zaciąganiu pożyczek w Towarzystwie Kredytowym Ziemskim.

Dworek na dawnym przedmieściu Opatowa, w którym mieszkała Zofia z rodziną. Zdjęcie pochodzi z około 1915 - 1920r.:



W tym czasie Opatów był sennym miasteczkiem, w którym największym wydarzeniem był odpust na św. Marcina. 16-to letnia Zofia musiała zadowolić się rozrywkami, jakie dostarczały kontakty rodzinne i udział w nabożeństwach w święta kościelne. Po 1875 roku życie Zofii zmieniło się. Zmarła żona jej wuja Jana Kantego Gregorowicza i Jan zaprosił siostrzenicę do siebie, do Warszawy.

Atmosfera domu Jana Kantego była diametralnie różna od domu rodzinnego Zofii. Jan zamieszkał w Warszawie już w latach 50-tych i włączył się w literackie życie miasta. Współpracował z warszawską prasą, był współredaktorem "Gazety Rolniczej", "Kmiotka" i innych. Napisał także podręcznik dla rolników "Dobry ekonom", "Elementarz dla chłopów wiejskich" i kilka książeczek dla dzieci. W Wielkiej Encyklopedii PWN z 2002 roku zamieszczano o Janie Kantym Gregorowiczu obszerne hasło. W okresie popowstaniowym Warszawa była ważnym centrum życia kulturalnego. Tu mieszkali: Józef Kraszewski, Bolesław Prus, Maria Konopnicka i Henryk Sienkiewicz. Funkcjonowały prywatne salony literackie, które były miejscem kształtowania opinii publicznej, wymiany zdań i informacji, kształtowania kultury literackiej i wychowania obywatelskiego.

Młoda, inteligentna panienka miała możliwość obserwować i uczestniczyć w życiu kulturalnym stolicy. Towarzyszyła wujowi na spotkaniach i przyjęciach, słuchała dyskusji, pomagała także przy edycji jego prac. Chodziła z nim na koncerty i do teatru, korzystała też z wykładów tzw. "latającego uniwersytetu" na którym profesorowie z różnych dziedzin spotykali się w prywatnych mieszkaniach z młodzieżą. Zapewne pobyt w stolicy Zofia traktowała jako przygotowanie do misji, którą chciała podjąć po powrocie do Opatowa - do nauczania dzieci. W tym trudnym czasie rusyfikacji, pragnęła uczyć języka ojczystego i historii Polski, bo wierzyła, że przeciwstawienie się rusyfikacji jest jej patriotycznym obowiązkiem.

W roku 1890 Jan Kanty Gregorowicz zmarł, a Zofia powróciła do Opatowa. Otrzymała w spadku jego bogaty księgozbiór. Powrót z Warszawy Zofii Hennel, dorosłej, 31 letniej kobiety po 15 latach pobytu w stolicy ogromnie ożywił życie towarzyskie Opatowa. Przyjmowała i oddawała wizyty, opowiadała jak wygląda życie w stolicy, relacjonowała co dyktuje moda i przy okazji pożyczała zaufanym polskie książki. Polecano także nowych godnych zaufania czytelników i tak rozpoczęła działalność, pierwsza tajna biblioteka i wypożyczalna polskich książek w Opatowie.

Nie jest znana dokładnie data utworzenia przez Zofię Hennel pierwszych tajnych kompletów, na których uczono polskie dzieci pisania i czytania po polsku, a gdy opanowały tą trudną sztukę. uczono ich historii Polski, literatury,geografii i rachunków. Tę grupę pomagały uczyć bratanice Zofii, córki jej brata Jana, nim założyły własne rodziny: Stanisława, wychodząc za mąż za Edmunda Świestowskiego, Janina - za Józefa Nowickiego i Zofia - za Stanisława Sienkiewicza. Przez jakiś czas języka niemieckiego uczył Ignacy Chruszczyński, właściciel Marcinkowic.

Być może nastąpiło to w krótkim czasie po powrocie Zofii ze stolicy. Niektórzy uczniowie Zofii Hennel uczęszczali do szkół publicznych z rosyjskim językiem wykładowym, i tych należało nauczyć podstaw języka polskiego. Być może korzystano z publikowanych w zaborze pruskim podręczników Konstantego Prószyńskiego - Promyka autora "Elementarza...", które Zofia przywiozła ze stolicy.

W godzinach rannych uczyły się starsze dzieci, a o południu przychodziły na lekcje młodsze, które rankiem uczęszczały do obowiązkowej szkoły z językiem rosyjskim. Co charakterystyczne, z sąsiednich wiosek rodzice przysyłali do szkoły raczej chłopców, by mogli poprawić swój los wstępując do seminarium duchownego. O wykształcenie dziewcząt nie dbano. Natomiast rodziny kupców i rzemieślników opatowskich przysyłalina naukę także dziewczęta.

Dostępny mi pamiętnik byłej uczennicy pani Jadwigi Węglewicz, nie uwzględnia dat, lecz opowiada sposobie funkcjonowania kompletów tajnego nauczania. Zachowywano zasady konspiracji, takie jak wiele lat później stosowano podczas okupacji niemieckiej w latach 1940-44.Dzieci miały na stole prócz zeszytów i książek przygotowane gry, lub robótki ręczne, by w razie nieoczekiwanej wizyty ukryć książki i zeszyty i udawać, że są zajęte zabawą i robótkami, a nauczyciele znikali w sąsiednich izbach.

Gdy dzieci przyswoiły wiedzę, którą nauczycielki mogły im przekazać, opuszczały szkołę, alenie traciły kontaktu z Panią Zofią, i zdolniejsze "absolwentki" pomagałynowym uczniom przyswoić trudne dla nich wiadomości. Dziś nazwałabym to "korepetycjami". Pani Zofia Hennel wypełniała z zapałem misję nauczania, ale nie prowadziła dzienników i listy uczniów. Gdy jedno dziecko opuszczało tajną szkołę, natychmiast pojawiało się następne chętne do nauki. Nigdy już nie dowiemy się ile dzieciskorzystało z pomocy Pani Zofii i jej pomocników w zdobywaniu podstaw wiedzy. Była to na pewno spora gromada, gdyż Pani Zofia uczyła polskie dzieci przez 15 lat.

W roku 1905 powstała Polska Macierz Szkolna i władzemiejskie zezwoliły na prowadzenie legalnej szkoły z wykładowym językiem polskim. Jedyną osobą posiadająca świadectwo dojrzałości była Maria Musielska i została mianowana dyrektorką, ale zorganizowanie szkoły powierzono Zofii Hennel. Ogromne trudności sprawiało skompletowanie ciała pedagogicznego. W środowisku żon urzędników było kilka chętnych pań, które chciały podjąć pracę w polskiej szkole, lecz nie mogły przedstawić wymaganychświadectw. W pierwszej faziepowstającej szkoły uczyływ niej byłe wychowanki PaniZofii Hennel: Jadwiga Węglewicz autorka wspomnieńi córka pani Marii Musielskiej Wanda Osowska. W swym cytowanym już pamiętniku Jadwiga Węglewicz, wymienia jakiegoś pana Dumanię (nie podając imienia), legitymującym siędyplomem nauczyciela, który odszedł ze szkoły po kilku miesiącach i "którąś z sióstr Dobrowolskich (nie pamiętam imienia), która pod płaszczykiem prac ręcznych uczyła historii Polski".

Brak możliwości uzupełnienia kadry nauczycielskiej legitymującej się świadectwem dojrzałości spowodował, że szkołę Zofii Hennel zamknięto. Zofia Hennel Data zdjęcia nieznana:



Zofia Hennel nie założyła własnej rodziny. Zniekształcenie kręgosłupa z widocznym garbem musiało powodować nie tylko niewygodę w codziennym życiu, ale niosło ze sobą cierpienia. Z przekazów rodzinnych nie uzyskałam informacji, czy szukała pomocy u lekarzy, czy przyjęła kalectwo jako tzw. "dopust boży" i nauczyła się z nim żyć Jej życie wypełniała praca społeczna.

Zofia Hennel odziedziczyła po rodzicach folwark i dworek w Opatowie, gdyż bracia zrzekli się swych części na jej korzyść. W 1912 sprzedałaposiadłość mężowibratanicyStanisławy Edmundowi Świestowskiemu. Przeniosła się do Radzynia i zamieszkała z bratanicą Janiną i jej mężem Józefem Nowickim. Utrzymywała jednak stały kontakt z rodziną w Opatowie. Tu zmarła i została pochowana na cmentarzu parafialnym w Opatowie.



Jej mogiła znajduje się obok kilku tablic nagrobnych rodziny Hennelów (naprzeciw kaplicy cmentarnej w drugim rzędzie grobów.) Na jej grobie położono kamienną tablicę z epitafium:

Ś.P. ZOFIA HENNEL
UR. W BILCZY 18-V-1858 R
ZM. W OPATOWIE 15-IX-1931
ŻYCIE POŚWIĘCIŁA WYCHOWANIU
I KSZTAŁCENIU MŁODZIEŻY DLA BOGA I OJCZYZNY
WDZIĘCZNI BRATANKOWIE I BRATANICE KAMIEŃ TEN KŁADĄ
WIECZNY ODPOCZYNEK RACZ JEJDAĆ PANIE


Przez wiele lat płyta grobu Zofii Hennel była całkowicie zasłonięta wysokimi bylinami i krzewami. Od roku 1989 roku opiekę nad nim sprawuje emerytowana nauczycielka Irena Szczepańska z koleżankami z Sekcji Emerytów, Oddziału Związku Zawodowego Nauczycielstwa Polskiego w Opatowie. Dbają o wygląd płyty a w święta zmarłych i w Dzień Nauczyciela zapalają znicze.

Zdjęcia Zofii Hennel udostępnił Jan Hennel pra pra pra wnuk protoplasty rodu - Jana Haennella. Dodatkowa lektura:

1. "Ziemia Opatowska"Nr 10 rok 2002"Wspomnienie o Zofii Hennel"
2. Nr 20 rok 2004 "Apteka Edmunda Świestowskiego.
3. Witold Hennel "Historia mojej rodziny"

Opracowała Aleksandra Gromek Gadkowska, 3 lipca 2010